Jeden z głównych bogów greckich, choć do „dwunastki olimpijskiej” wszedł dość późno. Był synem Zeusa i królewny tebańskiej Semele. Jego wychowaniem zajmował się Hermes, a potem król Orchomenos Atamas i jego druga małżonka Ino ( Leukotea). Kiedy D. dorósł, odkrył winną latorośl
nauczył ludzi jej uprawy oraz produkcji wina. Wiele podróżował: do Frygii (gdzie przyjęła go bogini – Kybele), do Tracji, do Indii. Wreszcie wrócił do Grecji, gdzie wprowadził Bachanalie, święto, podczas którego uczestnicy (zwłaszcza kobiety) wpadali w mistyczny szał. Pochodzenie D. było sprawą tajemniczą dla starożytnych. Jego związki z Tracją, Frygią i Lydią świadczą, iż najprawdopodobniej był obcego pochodzenia. Obecnie najczęściej wskazuje się na Trację Frygię. Kult D. znany był w Grecji już w XIII w. p.n.e., jednak jego orgiastyczny aspekt (prawdopodobnie pochodzenia trackiego), polegający na obecności oszałamiającej muzyki, dzikich tańców, wina oraz omofagii (spożywanie świeżo zabitych zwierząt), dotarł do Grecji dopiero w VIII-VII w. p.n.e.. D. był bogiem winnej latorośli, wina, witalnych sił natury oraz ekstazy religijnej. Obrzędy ku jego czci zawierały wiele elementów obcych (trackich i anatolijskich) dla religii greckiej. Było w nich wiele dzikości, szaleństwa, a nawet okrucieństwa. Główne centra kultu D. to: Teby, Orchomenos, góra Parnas, Naksos, Lesbos (gdzie czczony był w trójcy: wraz z Zeusem i Herą), Attyka i Delfy (obok Apollona i -+ Artemidy). Ku jego czci obchodzono święta Dionizje. W Attyce tych świąt było cztery: Dioni- zje Małe, czyli Wiejskie, pod koniec grudnia (pochody z fallusem), Lenaje pod koniec stycznia (orgiastyczne obrzędy kobiet), Antesterie pod koniec lutego (pierwotnie święto zmarłych, a później także próba młodego wina), Dionizje Wielkie, czyli Miejskie, pod koniec marca (występy chórów oraz widowiska dramatyczne). W ten sposób z owych procesji i chórów dionizyjskich wykształcił się z czasem ateński teatr. Wegetacyjny charakter kultu D. spowodował, iż bóg ten został włączony do misteriów eleuzyńskich oraz w ogóle do kultu Demeter- -Persefony. Z czasem dziki i orgiastyczny element został złagodzony, a kult dionizyjski nabrał znaczenia mistycznego – przekształcił się w alegoryczną eschatologię głoszącą nadzieję na nieśmiertelność. D. przedstawiano jako brodatego mężczyznę, a od IV w. p.n.e. jako pięknego nagiego młodzieńca, z wieńcem na głowie, trzymającego kielich i laskę oraz siedzącego na rydwanie zaprzężonym w tygrysy, lamparty i pantery. W ofierze składano mu winną latorośl, bluszcz, wawrzyn, delfina i osła. Zob. też Liber.

Add Your Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *